„Z kwiatka i na kwiatek” to opowieść o kobiecie, która w dzieciństwie złożyła sobie samej przysięgę, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Podświadomie wybiera takich partnerów, z którymi głębsza relacja jest niemożliwa. Skacze z kwiatka na kwiatek – raz z wyboru, innym razem z konieczności. Jest tylko jeden mężczyzna, którego naprawdę kocha i przy boku którego zapomina o obietnicy złożonej w dzieciństwie. Jest to jednak trudny i wymagający związek, pełen sprzecznych emocji, rozstań i powrotów, nadziei i niespełnionych przyrzeczeń. Czy ta relacja przetrwa liczne burze? Czy Hannie i Robertowi uda się zbudować trwałą więź?
źródło opisu: opis wydawcy
źródło okładki: LubimyCzytac.pl
Jakie wzbudziła we mnie emocje?
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią…
Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, kiedy jeszcze w przedszkolu doświadcza swego pierwszego pocałunku…
Później pierwsze wakacyjne miłości, pierwsze wybory pomiędzy kandydatami na chłopaków, pod koniec podstawówki…
Kolejne licealne mniej lub bardziej udane relacje…
W końcu będąc na studiach, dziewczyna poznaje swoją wielką miłość artystę malarza-Roberta.
Ich związek okazuje się być wyjątkowo burzliwy, gdyż wybranek Hanny jest uzależniony od uwielbienia kobiet i ciągle z jakimiś się spotyka(choć twierdzi, że dziewczyny nie zdradza).
Na jednej z imprez Hania poznaje chłopaka, który jest w nią wpatrzony jak w obrazek- również Roberta(drugiego!).
W mojej ocenie, troszkę to utrudniało odbiór tekstu…
Choć Robert numer dwa jest zawsze wspierający i pomocny, serce Hani należy tylko do pana artysty…
Mimo, iż ten rani wielokrotnie i ciągle obiecuje poprawę…
Pewnego dnia rani ją o jeden raz za dużo …
I Hanna choć kocha Roberta(pierwszego)-odchodzi…
Jedni zostają na dłużej, inni są zaledwie krótkimi epizodami.
W sercu kobiety jest jednak zawsze nadzieja, że odnajdzie ona szczęście…
Jak mówi stare porzekadło „Stara miłość nie rdzewieje”…
Czy jest jeszcze szansa by tych dwoje się odnalazło?
Pod jakimi względami te powieści są do siebie podobne?
Wszak w Hani, każda z nas, może odnaleźć cząstkę siebie…
Pozytywnie oceniam większość jej utworów.
Z miłą chęcią przeczytam kolejne jej książki, jeśli tylko zostaną wydane…
Komentarze
Prześlij komentarz