Mag z Kremla” w samej tylko Francji sprzedał się do tej pory w liczbie ponad pół miliona egzemplarzy, a prawa do zakupu tej powieści kupiło kilkadziesiąt krajów. Tytułowym bohaterem owej fikcji historycznej jest Wadim Baranow, reżyser teatralny i producent popularnego reality show, którego zbieg okoliczności czyni głównym socjotechnikiem odpowiedzialnym za sukces Putina. Baranow to postać inspirowana Władysławem Surkowem, rzeczywistym radcą Kremla, który zrozumiał, że ludziom nie tyle potrzebna jest polityka, ile mitologia; nie „ciepła woda w kranie” – lecz poczucie wyjątkowości. Dlaczego subtelny artysta i poeta, jakim był Baranow, zostaje konstruktorem społecznej rzeczywistości, w której nie ma miejsca na zniuansowane myśli i subtelne uczucia?(...)
źródło opisu: Opis wydawcy
źródło okładki: www.lubimyczytac.pl
Omawianą pozycję miałam na czytniku od dłuższego czasu…
Jednak gdy powstała jej ekranizacja, postanowiłam w końcu ją przeczytać…
Tak w myśl zasady „najpierw książka, potem film”….
A film chcę obejrzeć bardzo, gdyż gra tam jeden z moich ulubionych aktorów 😊
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią…
Książka zatytułowana „My” jest jak najbardziej realną lekturą, uznawaną za pierwowzór „Roku 1984”.
Gdy bohater książki zamieszcza wiadomość na ten temat w internecie, odzywa się do niego Wadim Baranow, były doradca prezydenta Rosji…
Zaprasza on, narratora powieści do swojego domu.
Tam oprócz prezentacji swego imponującego księgozbioru, opowiada mu o swoim życiu.
Nie jest to jednak klasyczny wywiad, ale właśnie opowieść o historii życia Wadima…
O wzrastaniu w zamożnej rodzinie, o studiach w Akademii Teatralnej, o byciu producentem telewizyjnym, aż po objęcie stanowiska doradcy Putina.
Występuje tam wiele realnych postaci(np. Jewgienij Prigożyn) oraz jest przywoływanych kilka sytuacji mających faktycznie miejsce (Jak spotkanie kanclerz Niemiec, z Putinem i rola psa w tym wydarzeniu).
Nie jest to jednak typowa biografia prezydenta Rosji, raczej powieść oparta na realnych wydarzeniach.
Nie znalazłam też w „Magu z Kremla” żadnych informacji, które nie byłyby wcześniej dostępne w mediach(no może poza paroma anegdotami).
Gdyby nie fakt, że nie odmawiam sobie filmów, w których gra Jude Law, pewnie nie obejrzałabym ekranizacji…
Ale może, pozytywnie się zaskoczę, i w tym jednym z nielicznych przypadków, to film będzie lepszy niż książka?
Szczerze, moim zdaniem, nie będzie to trudne…
❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️
Komentarze
Prześlij komentarz