Brianne i Pierce spotykają się w Paryżu. Ona jest uczennicą w szkole dla dziewcząt, on - dwa razy starszy od niej - niedawno stracił żonę. Brianne, wyraźnie oczarowana Pierce'em, szuka jego towarzystwa. Jednak mężczyzna czuje, że nie powinien kontynuować znajomości z tak młodą dziewczyną. Ale gdy dowiaduje się, że ojczym chce wydać ją za mąż wbrew jej woli, uznaje, że musi jej pomóc...
źródło opisu: Opis wydawcy
źródło okładki: www.lubimyczytac.pl
Moja opinia:
Przyznaję, że od jakiegoś czasu sporadycznie sięgam po książki.
Jednak ostatnio udało mi się ukończyć lekturę powieści Diany Palmer pod tytułem „Pewnego razu w Paryżu”.
Jakie wywarła na mnie wrażenie?
Zapraszam serdecznie do zapoznania się z moją opinią…
Poznajmy zatem jej bohaterów…
Dziewczyna uczy się w prywatnej szkole w Paryżu.
Została w niej umieszczona, ponieważ, jej ojczym wolał pozbyć się pasierbicy.
Brianne zwykle lubi zajęcia szkole, lecz nie wszystkie…
Niektóre woli omijać.
To właśnie podczas jednego z takich bloków zajęć, wybiera się do Luwru.
Spotyka tam znajomą twarz-Pierce’a Huttona, amerykańskiego przedsiębiorcę, którego poznała na jednym z wystawnych przyjęć, organizowanych przez jej ojczyma…
Mężczyzna sprawia wrażenie przybitego, więc postanawia do niego podejść i rozpocząć pogawędkę.
Nawet nie zdaje sobie sprawy, że ratuje mu tym życie.
Planował bowiem dołączyć właśnie do swej zmarłej żony-Margo.
Pierce pomimo, że wiele lat starszy od Brianne, bardzo jej się podoba…
Los postanawia skrzyżować ich drogi ponownie…
I tym razem to Hutton może pomóc dziewczynie…
Okazuje się, że ojczym planuje wydać Brianne za mąż, za bogatego szejka Philippe’a Subbona.
Wszyscy uznają go za osobę brutalną wobec kobiet…
Dziewczyna oczywiście nie chce dołączyć do haremu.
Zdaje sobie jednak sprawę, że jej brak zgody na małżeństwo z antypatycznym arabski władcą, może być równoznaczne z faktem, że w niebezpieczeństwie znajdzie się jej matka oraz mały przyrodni braciszek…
I tutaj z pomocą przychodzi-Pierce, postanawia ożenić się z Brianne.
Młoda kobieta jest szczęśliwa, gdyż zaczęła obdarzać mężczyznę coraz głębszym uczuciem…
Ten niestety, zaznacza, że będzie to wyłącznie związek formalny.
Gdy zagrożenie minie, unieważnią małżeństwo.
Pierce czuje się nadal mężem Margo…
Od tego momentu, młodziutka pani Hutton musi mierzyć, z „legendą” swojej poprzedniczki.
Gdy małżonkowie wracają z Vegas, zostają porwani przez Subbona.
To wówczas jego niedoszła oblubienica, poznaje jego najmocniej chroniony sekret i… zaczyna lubić swego porywacza…
Co takiego wyjawił jej szejk?
W uwolnieniu Państwa Huttonów pomaga najbardziej zaufany ochroniarz Pierce’a- Tate Winthrop.
Czy zdoła uratować pracodawcę i jego żonę?
Czy młoda Pani Hutton zdobędzie serce męża?
Jest to też jedna z obszerniejszych historii, napisanych przez Dianę Palmer..
Klasycznie i niezmiennie, dostajemy na kartach „Pewnego razu…”, młodą bohaterkę, zmuszoną walczyć o względy swego dużo starszego wybranka…
❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️
Jeśli podoba Ci się ten post:
Proszę zostaw swój ślad, w postaci, komentarza, udostępnienia, bądź kliknij na suppi.pl/taka-jest-agata i postaw mi kawkę 😊
Komentarze
Prześlij komentarz