Twórca kultowego programu „Magazyn kryminalny 997”, który przez lata elektryzował całą Polskę. Człowiek orkiestra, dziecko szczęścia, miłośnik dobrej zabawy, dziennikarz, wymagający szef, zdyscyplinowany, choć rozrywkowy. Szczerze opowiada o sobie, o plusach i minusach sławy, kulisach pracy dziennikarza i swej przewrotnej naturze. Nie oszczędza też TVP, do której niedawno wrócił, lecz na bardzo krótko…(...)
źródło opisu: Opis wydawcy
źródło okładki: www.lubimyczytac.pl
Moja opinia:
Pana Michała Fajbusiewicza
kojarzą chyba wszyscy…
Jednak słynny program 997
to nie wszystko…
W obszernym wywiadzie,
przeprowadzonym przez Panią Magdę Omilianowicz, odkryjemy wiele nieznanych
widzom „faktów z życia” M. Fajbusiewicza…
Jakie wrażenie wywarła na
mnie ta publikacja?
Zapraszam do zapoznania
się z moją opinią…
Zawsze powtarzam, że
cudzej biografii, cudzego życia oraz wyborów, oceniać nie należy…
Jednak warto poznawać
ludzkie losy, aby poznać czyjąś historię, poglądy, a niejednokrotnie, kawałek
historii świata, z perspektywy bohatera książki…
Pan Michał Fajbusiewicz jest
jednym z najbardziej popularnych dziennikarzy w naszym kraju…
Prowadził wiele programów
kryminalnych.
Najsłynniejszy z nich to
oczywiście „Magazyn kryminalny 997”. Któż z nas nie widział choć jednego
odcinka?
Jednak warto wspomnieć
również o „Rozmowach o zbrodni(Crime +Investigation Polsat), czy „997
Fajbusiewicz na tropie”(Polsat Play)
Przyznaję, że powtórki
tych programów towarzyszą mi do dziś…
A Wam?
W bardzo szczerej
rozmowie z Panią Magdą Omilianowicz, dziennikarz barwnie opowiada o swoim życiu…
Dzieciństwie i młodości,
początkach pracy zawodowej w ośrodku wczasowym(bardzo zabawne historie
czasami), pracy w TV,
podróżach(licznych i
bardzo ciekawych), znajomych(często bardzo popularnych).
Robi to z wielką dozą
szczerości i rozbrajającego humoru 😊
Sama wielokrotnie śmiałam się do łez…
Dzięki jego opowieści, poznajemy nie tylko tajniki pracy w
telewizji…
Widzimy również, jak zmieniał się świat…
A przede wszystkim, przybliżamy sobie postać inteligentnego
dziennikarza, mającego dystans do świata oraz siebie samego…
Jakie ciekawostki ujawnia ta książka?
Przekonajcie się sami, sięgając po nią…
Jest to ostatnia książka Pani Omilianowicz, jaką miałam
okazję przeczytać…
I pierwsza Pana Fajbusiewicza…
Po kolejne, sięgnę zapewne wkrótce i chętnie podzielę się z
Wami moimi wrażeniami…
Komentarze
Prześlij komentarz