Diana Palmer "Misja dla dwojga"

 


Powołaniem Jessiki jest pomoc innym. Jako pracowniczka społeczna swoje obowiązki wykonuje z oddaniem i satysfakcją. Kiedy więc odnajduje pod drzwiami porzucone niemowlę, chce zrobić wszystko, aby odnaleźć rodzinę dziecka. Pomaga jej w tym detektyw Sterling. Cyniczny i niechętny ludziom, w przeciwieństwie do Jessiki widzi w nich jedynie potencjalnych przestępców.
Mimo dzielących ich różnic szybko okazuje się, że Jessica i Sterling stanowią zgrany zespół.

źródło opisu: Opis wydawcy
źródło okładki: www.lubimyczytac.pl


Moja opinia:
 
Pod sam koniec roku, przysłowiowym „rzutem na taśmę”, zdążyłam przeczytać, krótką nowelę autorstwa mistrzyni romansu, Diany Palmer…
Czy utwór pod tytułem „Misja dla dwojga”, przypadł mi do gustu?
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią…
 
Historia pochodzi z 1994 roku i nie posiada kontynuacji…
 
Poznajmy zatem głównych bohaterów.
 
Jessica Larson jest szefową ośrodka pomocy społecznej w małym miasteczku Whitehorn.
Kobieta cały swój czas poświęca pracy i chęci pomocy swym podopiecznym.
Zastępcą szeryfa w tym samym mieście jest bardzo przystojny i tak samo niemiły Sterlling McCallum.
Tych dwoje nigdy za sobą nie przepadało…
Jednak ze względu na piastowane stanowiska, czasami muszą ze sobą współpracować.
Tak jest i tym razem, gdy pod jeden z domów w Whitehorn zostaje podrzucone niemowlę.
Nikt nie wie, kto jest matką małej Jennifer.
I to jest właśnie zadanie dla Sterlinga i Jessici. Muszą ustalić pochodzenie dziecka.
Im dłużej ze sobą współpracują, tym bardziej zaczynają się lubić…
Niestety, pewnego dnia, do miasteczka wraca ktoś, kto wie dużo na temat przeszłości panny Larson.
I dużo opowiada jej nowej sympatii, czyli zastępcy szeryfa…
McCallum rozczarowany faktami, które odkrył postanawia się zdystansować…
Ma żal do swojej nowej partnerki, że zataiła przed nim pewne, istotne, jego zdaniem, wydarzenia ze swojego życia…
Tym bardziej, iż on sam otwarcie mówił o swojej(również) trudnej przeszłości…
Jakie przeżycia mają za sobą ci dwoje? Co wydarzyło się w ich życiorysach wiele lat temu?
Mężczyzna zaczyna umawiać się z bliską współpracownicą Jessici, co bardzo rani Jess…
Czy był to manewr zamierzony?
Gdy jedno z byłych partnerów, trafia do szpitala, los daje im kolejną szansę by naprawić błędy…
Czy ją wykorzystają?
Jak skończy się wątek z poszukiwaniem rodziców małej Jennifer?
Tego dowiecie się czytając „Misję dla dwojga”…
 
Tradycyjnie, jak w niemal wszystkich książkach Diany Palmer, odnajdziemy tu tajemnicę z przeszłości, sporą różnicę wieku między bohaterami, oraz wątek szpitalny…😆
 
Opowieść zapewne nie należy do tych zapadających na wyjątkowo długo w pamięci.
Była jednak bardzo dobrą pozycją po dosyć mocnej literaturze jaką było „Niebo…”, o którym pisałam kilka dni temu…
 
Jeśli zatem, potrzebujecie czegoś lekkiego, co pozwoli Wam się „czytelniczo” zrelaksować, ta książka jest zdecydowanie dla Was…


*******

Jeśli podobają ci się moje posty postaw mi kawkę: 


Komentarze